(Prawie) wszystko dopięte!

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - zwykł powtarzać mój p.o. trenera w latach juniorskich. W Bielsku trenerem był kto inny, nic więc dziwnego, że Krzysiek Świerkosz&Co mają właściwie już cały rajd gotowy. Na miesiąc przed imprezą! Takich rzeczy się nie robi, naprawdę... W każdym razie - z najlepiej poinformowanych żródeł wiadomo, że na uczestników czekają już gotowe i zaplanowane trasy, zadania - no i fanty od sponsorów, których ponoć bez liku.

 Co zrobić, jak żyć w tej sytuacji? Spieszymy z podpowiedzią. Najlepiej się wziąć i zgłosić - rajdzik krótki, ale w sam raz na rozbieganie po Rajdzie 360 w Warszawie. Tu wprawdzie nie wszystkie zadania jeszcze przyklepane na 100%, ale też nie powinniście się nudzić... Zatem - pod koniec czerwca - kierunek Warszawa-Bielsko. Obowiązkowo!